Wpadła mi w oko na początku sezonu. Prosta szara budrysówka, z pięknie dobranym kolorem sztucznego futerka. Udało się jej przeczekać bezpiecznie pierwsze przeceny, a podczas kolejnej fali obniżek zasiliła kolejny wieszaczek w mojej garderobie :)
 |
( budrysówka-Orsay,jeansy-River Island,szal,czapa-H&M,torebka-Pardois,sweterek-M&S) |
W tygodniu po południu, niekiedy spacerowiczów brak i mewy mają molo tylko dla siebie :)
ładna kurteczka :)
OdpowiedzUsuńkurtka świetna!
OdpowiedzUsuń_________________________________
najbardziej pożądane buty w mojej stylizacji
WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM
świetne zdjątka :)
OdpowiedzUsuńŚwietny blog ;) interesująco piszesz i śliczne zdjęcia :) Pozdrawiam, http://xblueberrysfashionx.blogspot.com
OdpowiedzUsuńi fason i kolor kurtki jest ekstra:)
OdpowiedzUsuńobserwuje <3
OdpowiedzUsuńMiałam identyczną czapkę, niestety gdzieś ją zgubiłam i strasznie żałuję. Zazdroszczę pustego mola - moje marzenie :)
OdpowiedzUsuńSuper strój ;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę morza :)
Wspaniale nad morzem!
OdpowiedzUsuńpozdrowienia i całusy na Walentynki
♥
Ola z Fashiondoll.pl
śliczne zdjęcia
OdpowiedzUsuń